- abclysienie.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Wypadanie włosów po farbowaniu
Wypadanie włosów po farbowaniu
Czy to jakieś uczulenie na farbę, czy amoniak? Za każdym razem po farbowaniu włosów (farbuję od 15 lat, kiedyś farbami dostępnymi w sklepach, a od 6 lat u fryzjera renomowanymi produktami) wypadają mi włosy przez ok. miesiąc, a w trakcie nakładania farby jest pieczenie skóry głowy, które mija po zmyciu preparatu. Potem przez ok.1,5 tygodnia nic nie wypada, a później się zaczyna. Wypadanie trwa 1 do 1,5 miesiaca. Nie wiem, czy włosy są tak osłabione, czy jestem po prostu na coś uczulona. Ten cykl ciągnie się latami, teraz mam 34 lata i od marca nie obcinałam włosów ,bo po prostu nie muszę, same wypadły, choć w ich miejsce tak do uszu mam odrośnięte nowe włosy. Mam dużo siwych włosów, nie chcę wyglądać jak czarownica w XXI wieku. Czy jest na to jakieś lekarstwo?
Witam!
Niestety farbowanie włosów po części polega na niszczeniu ich... Nie jestem ekspertem w tej sprawie (bardziej zna się na tym dobry fryzjer lub kosmetyczka), ale z tego, co wiem, jednym z etapów działania farby jest naruszenie zewnętrznej warstwy włosa tak, aby ułatwić wniknięcie barwników do jego wnętrza. Bez tego kolor nie byłby wyrazisty ani trwały... Do tego dołącza się duży potencjał uczulający farb - często występuje podrażnienie skóry i cebulek włosów. Rozumiem, że nie chce Pani mieć siwych włosów. Powinna Pani używać preparatów bez amoniaku, o łagodnej recepturze. Proszę porozmawiać o tym ze swoim fryzjerem. Proszę też rozważyć stosowanie szamponów koloryzujących - trzeba je stosować częściej, ale mniej niszczą włosy, zwykle nie zawierają amoniaku. Zapewne nie muszę też wspominać o stosowaniu odżywek do włosów (w aptekach dostępne są odżywki o silnym działaniu przeznaczone dla osób, które mają bardzo poważne problemy z włosami - po chemioterapii).
Pozdrawiam!









Farby co prawda osłabiają faktycznie włos, ale nie do takiego stopnia żeby z tego powodu wypadało Ci bardzo dużo włosów, a jeżeli skora podczas farbowania Cię piecze, swędzi itp., to oznacza, że jesteś uczulona na jakiś składnik farby i musisz tak długo próbować aż znajdziesz odpowiednią dla siebie farbę z innej firmy lub zaprzestać farbowania, lub robić gęsto pasemka. Farbę zawijać w folię, żeby skora nie miała styczności z farba, jeżeli faktycznie nie chcesz zaprzestania farbowania.
Jeszcze jednym wyjściem z sytuacji jest np. robienie jasnych pasemek, o ile czujesz się w jasnych włosach, bo też nie powiedziane jest, że jesteś uczulona na farbę, tylko może na oxydant czyli wodę utlenioną, która jest używana we fryzjerstwie. Wtedy możesz też spróbować farbować henną do włosów.
Jak pisała koleżanka, samo farbowanie je niszczy, może spróbuj wzmacniać włosy dodatkowo. Moja głowa też nie najlepiej toleruje chemię u fryzjera, ale niewiele się da z tym faktem zrobić poza tym, że staram się w międzyczasie dawać odetchnąć włosom korzystając z kosmetyków z możliwie najmniejszą dawką chemii. Świetne są kosmetyki naturalne do włosów, składające się np. z zestawu nasturcja + mięta + pokrzywa. Jest sporo firm z naturalnymi kosmetykami jak np. bielenda i tym podobne. Czasem cięzko jest dostać ale warto poszukać, ja akurat u siebie w Łodzi mam pod nosem dosłownie aptekę za grosze w manufakturze, gdzie je sprzedają w dobrych cenach więc korzystam. Odżywki i szampony do słabych, wypadających włosów i do skóry która nie toleruje tej chemii którą stosują fryzjerzy. Spróbuj, zobacz może to rozwiąże chociaż po części problemy. Ewentualnie może coś na wzmocnienie włosów od wewnątrz?
Dodaj nowy komentarz