- abclysienie.pl
- Historie Użytkowników
- Czysto i schludnie
Czysto i schludnie
Mam dwadzieścia parę lat i pogodziłem się z łysieniem. Już w wieku 17 lat zauważyłem pierwsze symptomy zakoli. Trochę mnie to dołowało, nie mogłem się z tym pogodzić. Miałem na tym punkcie wręcz obsesję. Ciągle sprawdzałem w lustrze stan swoich włosów, przyglądałem się głowom innych facetów. Mnóstwo czasu spędzałem na wyszukiwaniu w Internecie informacji. Poszukiwałem też na stronach internetowych zdjęć znanych łysiejących/łysych osób, żeby sprawdzić jak wyglądali jakbyli młodzi i dopiero zaczynali łysieć. Bałem się, że w ogóle przestanę być atrakcyjny dla kobiet. Z czasem jednak zrozumiałem, że nie włosy się w życiu liczą. Zacząłem się sam golić maszynką do włosów na zero, zadbałem o wygląd, sylwetkę, stylowy, męski ubiór i uważam, że obecnie wyglądam dużo lepiej niż kiedyś, a ogolona głowa dodaje mi męskości, twardości, charakteru oraz stylu. Nie wyobrażam siebie z włosami. Co prawda na razie nie golę się jeszcze żyletką, ale jeśli zacznę bardziej łysieć to biorę to pod uwagę. Panowie, naprawdę nie warto marnować pieniędzy na przeszczepy i leki, zwłaszcza że leki szkodzą na organizm, a włosy po przeszczepie często wyglądają komicznie. Wolę być łysy, ale zadbany i ładnie ogolony i przede wszystkim zdrowy, niż mieć włosy wątpliwej jakości ratowane ciągłym braniem leków, a przy tym mieć problemy z organizmem, zwłaszcza wątrobą i przewodem pokarmowym. Nie przejmujcie się włosami, bo nie warto. Cieszcie się życiem. Mam jednak jedną radę - zamiast trzymać po bokach głowy wianek, albo tym bardziej robić jakieś zaczeski proponuję głowę po prostu ogolić. Będzie to schludnie i estetycznie wyglądało.







Dalej jednak dbam o włosy i skórę głowy, nie zamierzam z tego powodu przestać dbać o siebie i być fleją.
Dodaj nowy komentarz